
Sam Willis i Alessio Natalizia to dwójka blogerów, która w zeszłym roku zaskoczyła krytyków
i odbiorców, wydając niezwykle dojrzały album w niemieckiej wytwórni Kompakt. Płyta, nosząca tę samą nazwę, co ich zespół – Walls – przyniosła niepokojącą mieszankę ambientowej psychodelii z gitarowymi przesterami wywołując ogólny zachwyt i porównania do nagrań Briana Eno czy Future Sound of London.
Historia Walls zaczęła się w 2009 roku, kiedy to pochodzący z włoskiego Vasto Natalizia, założyciel
i jedyny stały członek grupy Banjo or Freakout (rozpoznawalna dla słuchaczy dzięki akustycznemu coverowi „Archangel” Buriala) postanowił oderwać się na chwilę od grania gitarowej muzyki
i spróbować swoich sił w zupełnie nowym gatunku. Skontaktował się w tym celu właśnie z Willisem, DJ-em i podporą popularnego podcastu Allez-Allez, słynącego z nietypowego podejścia do sztuki remixu. Wierni słuchacze tego internetowego radia mogli natknąć się w nim na podszyte krautrockiem remiksy ambientowych klasyków, czy disco wersje ulubionej kapeli współczesnych nastolatków – Animal Collective. To właśnie ta różnorodność i umiejętność ignorowania wszelkich muzycznych granic stała się dla Natalizii głównym argumentem do podjęcia współpracy z Willisem.
Ich pierwszym wspólnym dokonaniem była seria remixów, wśród których znalazły się kawałki The Field czy Tracey Thorn, szersze uznanie przyniosło im jednak dopiero zremixowanie „Stick to my Side” wschodzącej gwiazdy minimal techno Panthy du Prince. To właśnie ten utwór stał się dla nich przepustką do kariery i pozwolił im na nagranie kolejnych remixów, tym razem największych sław nowych brzmień – Vladislawa Delay’a i Caribou.
Dopełnieniem ich sukcesów było nagranie w kwietniu zeszłego roku debiutanckiej płyty, zatytułowanej po prostu Walls, która doczekała się najwyższych ocen w prasie muzycznej na całym świecie i znalazła się w wielu znaczących podsumowaniach na najlepszy album roku. Wydany chwilę później mini-album „Hang Four” potwierdził tylko niezwykła klasę tego duetu, a remixy tytułowego numeru w wykonaniu The Field czy Loose Fit, pozwoliły dotrzeć obu blogerom do zupełnie nowej publiczność.
Do Polski dotrą już w ostatni weekend sierpnia, gdy pojawią się na Tauron Nowa Muzyka 2011! Jesteśmy przekonani, że dla wielu z Was będzie to pierwsze spotkanie z ich twórczością i stanie się preludium to wielu kolejnych!