Roska to wschodząca gwiazda nowych brzmień i współtwórca jednego z najświeższych podgatunków brytyjskiej muzyki tanecznej – UK funky.
Naprawdę nazywa się Wayne Goodlitt. Urodził się 13 stycznia 1983 roku w muzykującej rodzinie – jego wujek był inżynierem dźwięku. Pod koniec lat 90. Goodlitt przybrał pseudonim Mentor i zaczął udzielać się jako 2stepowy MC. Niedługo później zaczął występować jako Mentor Roskaa, a następnie pod kryptonimem, z jakiego znany jest do dziś. Stopniowo odchodził od wokalistyki, coraz bardziej wgłębiając się w tajniki produkcji i didżejowania, aż w końcu całkowicie porzucił MCowanie na rzecz komponowania.
W 2006 roku zaraził się muzyką house'ową i zaczął łączyć ją z elementami UK garage i rytmami afrykańskimi. Pierwsze wydawnictwa – dwunastocalowe winylowe single i epki – wydał w latach 2008-2009 w barwach własnej wytwórni Roska Kicks & Snares (w jej ciągle rosnącym katalogu znajdują się również płyty J:Kenzo i DJa Naughty'ego). Debiutancki longplay, zatytułowany po prostu „Roska”, ukazał się wiosną 2010 roku nakładem wytwórni Rinse Recordings. Latem tego samego roku Roska supportował samego Flying Lotusa na słynnym barcelońskim festiwalu Sonar.
Pomimo relatywnie krótkiej obecności na muzycznej scenie, Roska może pochwalić się wieloma osiągnięciami: współpracował z Jamie Georgem (utwór „Wonderful Day”), Nikki Benoit i Aneshą, remiksował też takie sławy jak Modeselektor, Four Tet i Boris Dlugosch, zaś jego utwory wykorzystują w swoich setach tuzy pokroju DJa Zinca czy Martyna. Roska jest też aktywnym prezenterem londyńskiej rozgłośni Rinse FM, w której selekcjonuje muzykę w każdy wtorek między 17:00 a 19:00. Czasami nagrywa też jako Uncle Bakongo – pod tym pseudonimem zrealizował singiel „Ahmara” dla wytwórni Brainmath i kilka remiksów.
Jak sam przyznaje, jeszcze do 2010 roku produkcja muzyki była dla niego tylko dodatkowym zajęciem – hobby, które realizował po powrocie z pracy. Dopiero w ubiegłym roku zdał sobie sprawę, że jego kariera nabiera rozpędu wymagającego pełnej atencji. Porzucił więc regularną pracę zarobkową i w pełni poświęcił się muzyce.