Matias Aguayo urodził się w 1973 roku w Chile, które w latach 90. zamienił na niemiecką Kolonię, obecnie zaś dzieli swój czas pomiędzy Buenos Aires i Paryżem. Jest to jeden z najbardziej oryginalnych producentów elektroniki ostatniego dziesięciolecia, znany z charakterystycznego brzmienia i niezwykłych, wykraczających poza schematy pomysłów. Kiedy próbowano zaszufladkować go jako kolejną gwiazdę estetyki minimal, ten przewrotnie nagrał kapitalny singiel zatytułowany po prostu „Minimal”, na którym z przekorą śpiewał do oszczędnego podkładu, że „ta muzyka nie ma jaj” i „dość już minimalu!”.
Aguayo wychował się na rozmaitych gatunkach muzyki – jego sercu jest bliski zarówno projekt Transllusion nieżyjącego już Jamesa Stinsona, jak i grupy pokroju The Jackson 5 czy The B-52’s. Być może z tego wynika eklektyczny styl jego twórczości, w której syntetyczne techno egzystuje na takich samych prawach, co organiczny quasi-pop. W ostatniej dekadzie ubiegłego wieku Chilijczyk czynnie współtworzył kolońską scenę muzyki elektronicznej, będąc rezydentem słynnego klubu Liquid Sky, organizując imprezy i udzielając się w kilku projektach, z których najbardziej znane to Zimt (z Michaelem Mayerem) i Closer Musik (z Dirkiem Leyersem). To właśnie w Kolonii poznał całą śmietankę nowych brzmień, na czele z Wolfgangiem Voigtem – legendarnym producentem znanym jako GAS i szefem dziś już kultowej oficyny Kompakt. To właśnie w jej barwach Aguayo wydał dwa solowe albumy długogrające – znakomicie przyjęte „Are You Really Lost” (2005) i „Ay Ay Ay” (2009). Wydawnictwa podpisane jego nazwiskiem ukazują się też nakładem takich wytwórni jak Soul Jazz Records, Comeme i Total.
Koncerty Matiasa Aguayo stanowią porywającą mieszankę didżejskiego setu i live actu, artysta bowiem śpiewa i gra na kilku instrumentach. Chilijski producent śmiało łączy ze sobą house, techno, electro, disco oraz muzykę latynoamerykańską. Występy na żywo tego wyjątkowego wykonawcy są po prostu czystą celebracją intensywnej i zmysłowej muzyki tanecznej, o czym przekonacie się w ostatni weekend sierpnia na katowickiej ziemi!