wróć do listy Artystów...

Gonjasufi

Kompozytor, poeta, piosenkarz, raper, DJ, nauczyciel yogi i posiadacz imponujących dredów. Mieszka na pustyni Mojave pod Las Vegas, jest zdeklarowanym wyznawcą sufizmu (mistycznego nurtu islamu) i nałogowcem po odwyku.

Ale to tylko niektóre z licznych przymiotów Sumacha Ecksa, bo tak naprawdę nazywa się Gonjasufi. Obecnie znany jest on przede wszystkim jako pierwszorzędny muzyk i nadzieja wytwórni Warp Records. Po raz pierwszy świat zwrócił na niego uwagę przy okazji słynnej płyty "Los Angeles" Flying Lotusa, ale Ecks jest obecny na scenie muzycznej znacznie dłużej, bo od początku lat 90.

Najpierw był związany z dwoma kalifornijskimi kolektywami hip-hopowymi, Masters of the Universe i Killowatz, a następnie rozpoczął karierę solową - początkowo pod własnym imieniem, później jako Gonjasufi. Po dwóch obiecujących epkach przyszedł wreszcie czas na pełnowymiarowy album, który ukazał się w marcu 2010 roku. "A Sufi And A Killer" okazał się dużym sukcesem i zapewnił Ecksowi uznanie ze strony zarówno krytyków, jak i fanów. Wyprodukowany przez zabójcze trio Flying Lotus-Gaslamp Killer-Mainframe, album jest swoistym przekrojem muzycznym ostatniego półwiecza.

Gonjasufi z gracją żongluje rozmaitymi stylistykami, wśród których przewijają się: staroświecki trip-hop żywcem przeniesiony z ulic Bristolu, psychodelia rodem z lat 60., korzenny dub, zawodzący blues, szorstki punk, melancholijny soul, nieobliczalny jazz, pokryty kurzem winylowej płyty hip-hop, nowoczesna elektronika, a nawet ludowa muzyka turecka czy brzmienia hinduskie. Całości dopełnia charakterystyczny, pełen lamentu wokal Ecksa, który na zmianę deklamuje, śpiewa, krzyczy i mruczy. "A Sufi And A Killer" to popis niebywałej erudycji i bezbłędna realizacja zamiaru autora, który chciał, żeby muzyka "niemal raniła bębenki uszne, szokowała ludzi surowym i twardym brzmieniem".

Podczas koncertu Gonjasufi festiwalowy namiot z pewnością zadrży w posadach!

www.myspace.com/gonjasufi